Jest taka miłość, która nie odwraca wzroku. Nie przyspiesza kroku, gdy droga staje się trudna. Nie szuka usprawiedliwień, gdy czyjś ból domaga się obecności.
To miłość Samarytanina – cicha i konkretna. Miłość, która potrafi uklęknąć przy człowieku dotkniętym chorobą, kruchością i lękiem. Właśnie w tym duchu Kościół w diecezji sosnowieckiej przeżywać będzie Światowy Dzień Chorego.
Tegoroczne hasło: „Kochać, niosąc ból bliźniego”, przypomina, że chrześcijańska miłość nie jest teorią ani wzruszeniem, ale decyzją bycia blisko. To zaproszenie do współczucia, które nie lituje się z dystansu, lecz towarzyszy, słucha i niesie razem ciężar, nawet wtedy, gdy nie ma prostych odpowiedzi.
Jak wyjaśnia w komunikacie prasowym Dykasteria ds. Służby Integralnemu Rozwojowi Człowieka, temat ten „stawiając w centrum postać ewangelicznego Samarytanina, który okazuje miłość poprzez troskę o cierpiącego człowieka, napadniętego przez zbójców, pragnie podkreślić ten właśnie aspekt miłości bliźniego: miłość potrzebuje konkretnych gestów bliskości, poprzez które bierze się na siebie cierpienie drugiego człowieka, zwłaszcza tych, którzy żyją w sytuacji choroby, często w kontekście kruchości spowodowanej ubóstwem, izolacją i samotnością”. Jak czytamy dalej w wyjaśnieniu, także dzisiaj Chrystus, „dobry Samarytanin” zbliża się do zranionej ludzkości, by poprzez sakramenty, opatrzeć ją „olejem pocieszenia i winem nadziei”. To zaś staje się inspiracją dla człowieka, by towarzyszyć i otaczać opieką chorych i cierpiących.
Światowy Dzień Chorego jest czasem modlitwy, wdzięczności i solidarności zarówno z tymi, którzy zmagają się z chorobą, jak i z lekarzami, pielęgniarkami, opiekunami i wszystkimi pracownikami służby zdrowia. To także moment, by na nowo zobaczyć w chorym nie problem, ale osobę; nie słabość, ale miejsce szczególnej obecności Boga.
Zapraszam do wspólnej modlitwy.
